Do byłych Szefów Biura Ochrony Rządu!

W ostatnich dniach po raz kolejny przytaczane były publicznie komentarze niektórych z Was, moich Poprzedników, w których „tłumaczycie”, jak „powinno być w SOP, a nie jest” i że „za BOR to…”, co ma świadczyć o wyższości tamtych rozwiązań. Słowo „procedura” odmieniacie przy tym na sto sposobów.

Tym razem „powody” była dwa: kolizja w trakcie szkolenia jazdy w kolumnach i rzekome zdarzenie sprzed kilku dni, z udziałem kierowcy, który „nie umiał wyłączyć sygnałów”. Co do pierwszego: komentarze te świadczą o tym, jak mizerna jest wiedza komentujących o metodyce i zasadach szkolenia. I jak absurdalnym jest opowiadanie o strukturze (która nie istnieje), w której kiedyś ktoś szkolił się „tylko w sztukach walki”, a tym samym po co teraz szkolenie z jazdy autem... Panowie! SOP ma inną strukturę organizacyjną!

A drugie to…fake news! Ktoś w jednej redakcji zarabia pewnie na wierszówkach. Więc pisze co mu się przywidzi. Z tego żyje. Ale jeśli rzeczywiście jeden z Was na takiej podstawie komentował i mówił o  „kompromitacji w SOP-ie”…, to brak słów.

Pomijam też (po raz kolejny zresztą) to, że samo „gloryfikowanie” BOR, także przez tych, którzy wcześniej publicznie (a czasem nagrani wbrew swej woli) mówili zupełnie odwrotnie o tym, jak „było”, budzi raczej uśmiech politowania.

Przypomnę więc jeden tylko dokument. Raport NIK o tym, jak „było” rzeczywiście, po…11 latach istnienia „nowego” BOR. Tak, 11 lat istnienia i działania:

https://www.nik.gov.pl/plik/id,3586,vp,4652.pdf

Kto nie chce czytać całego, proponuję „tylko” stronę 13, zdanie pierwsze punktu 2.2.5.

A może „potem” było lepiej? Może „potem” było już inaczej? Może, Szanowni Poprzednicy, działaliście tak, że procedury, o których tak lubicie mówić, to temat „załatwiony”? Hm… To przywołam jeszcze jeden fakt. W 2012 roku MSWiA dokonało sprawdzenia tej tematyki. Przypomnijcie sobie, jakie były wnioski. Protokół podpisał ówczesny Minister, Pan Jacek Cichocki.

Dlaczego to piszę? Z jednego właściwie powodu. Za każdym razem, choć (być może) chcielibyście żeby to „uderzało” wprost i tylko we mnie, szkalujecie i dezawuujecie tych, którzy i na Was pracowali. Tych, dzięki którym mogliście założyć pagony generalskie! Byłych funkcjonariuszy BOR, a (dopiero) od roku SOP! Przecież większość z nich była tu 5, 10 i 15 lat temu! Kto nimi dowodził? Kto kierował? Wtedy byli „Wasi” i byli dobrzy, a dziś już nie są? Nawet ci „młodzi”, którym zdarzyło się coś zrobić „nie tak”, mają 2, 3 i 5 lat stażu służby. Jak myślicie, w jakiej formacji zaczynali? Ilu takich „młodych” za Waszych czasów robiło błędy? Prawda to tylko to, co pojawia się na „czerwonym/żółtym pasku”? Może jednak warto czasem stanąć przed lustrem?

I już na koniec. Przeszkadza Wam (przynajmniej niektórym) też Policja (i inne służby). Wasza sprawa. Jednej jednak rzeczy moglibyście się jednak wreszcie nauczyć. Czy znacie któregoś z komendantów głównych Policji, który za punkt honoru stawiałby sobie krytykowanie formacji, którą dowodził? Który raz za razem opowiadałby dyrdymały, żeby tylko „zaistnieć” medialnie? No właśnie. 30 lat odrodzonej Rzeczypospolitej, o których na pewno nie można powiedzieć, że wszyscy mieli te same poglądy na życie. Jak widać, są jednak sprawy, w których można zachowywać się stosownie do stopnia i funkcji, choć nie jest się już „01”. Służba to Honor i Szacunek! Także dla tych, którzy dalej służą!                                                                      

gen. bryg. SOP Tomasz Miłkowski            

  (Szef BOR 2017-2018, Komendant SOP 2018-2019)

do góry